Odzyskiwanie danych Seagate ST1500LM003 1,5 TB po upadku
Ten przypadek rozpoczął się kilka lat wcześniej niż właściwe odzyskiwanie danych. Dysk Seagate ST1500LM003-9YH148 o pojemności 1,5 TB i 2 930 277 168 LBA, trafił do naszego laboratorium po upadku już w 2022 roku. Diagnoza wykazała poważne uszkodzenie mechaniczne, dlatego od początku wiedzieliśmy, że odzyskanie danych będzie trudne i kosztowne.
Klient otrzymał wynik diagnozy oraz wycenę, jednak nie przekazał nam decyzji dotyczącej dalszych prac. W takiej sytuacji nie zamykamy automatycznie zlecenia. Dysk trafił więc do zabezpieczonego przechowywania i pozostał w naszym laboratorium.
Po około czterech latach klient ponownie skontaktował się z nami i zapytał, czy nadal posiadamy jego dysk. Odpowiedź była twierdząca.
Po ponownej wycenie klient zdecydował: działamy.
Tak rozpoczęła się właściwa próba odzyskania danych z jednego z trudniejszych mechanicznie dysków 2,5 cala, jakie trafiły w ostatnim czasie na nasze stanowisko.
Seagate ST1500LM003 – cztery talerze i osiem głowic
Seagate ST1500LM003-9YH148 należy do rodziny Sentosa. Mimo formatu 2,5 cala producent umieścił wewnątrz aż cztery talerze oraz osiem głowic oznaczonych od H0 do H7.
Taka konstrukcja znacznie zwiększa stopień trudności prac po uszkodzeniu mechanicznym. Zespół głowic jest rozbudowany, a prawidłowy dobór dawcy wymaga zgodności wielu parametrów.
W tym przypadku problem był jeszcze poważniejszy.
Dysk upadł, a następnie został uruchomiony. W wyniku uderzenia zerwała się głowica H7. Co więcej, po ponownym uruchomieniu uszkodzony zespół nadal pracował nad powierzchniami talerzy.

W efekcie na powierzchni obsługiwanej przez H7 powstały wyraźne zarysowania.
Zerwana głowica H7 i uszkodzenie powierzchni talerza
Już podczas pierwszej diagnozy widzieliśmy, że powierzchnia związana z H7 została poważnie uszkodzona.
Zerwana głowica nie znajdowała się jednak w zespole HSA. Dlatego przed wymianą głowic musieliśmy sprawdzić, gdzie znalazły się jej pozostałości oraz jaki stan mają pozostałe powierzchnie magnetyczne.

To był jeden z najważniejszych etapów całego zlecenia.
Dobór dysku dawcy do Seagate ST1500LM003
Najpierw musieliśmy znaleźć odpowiedni dysk donor.
W przypadku tego modelu samo oznaczenie ST1500LM003 nie wystarcza. Musieliśmy dobrać kompatybilny zespół głowic, dlatego sprawdzaliśmy między innymi parametry elektroniki głowic i przedwzmacniacza.

Odpowiedniego dawcy nie mieliśmy na miejscu. Dodatkowo ten model nie należy dziś do łatwo dostępnych, dlatego musieliśmy szukać go w firmach specjalizujących się w dostarczaniu dysków donorowych.
Ostatecznie udało się znaleźć odpowiedni egzemplarz.
Po jego otrzymaniu sprawdziliśmy parametry i potwierdziliśmy zgodność zespołu głowic. Dopiero wtedy mogliśmy rozpocząć prace mechaniczne.
Inspekcja talerzy w komorze laminarnej
Przed montażem nowego zespołu głowic dokładnie sprawdziliśmy wszystkie powierzchnie talerzy.

Najpierw rozpoczęliśmy poszukiwanie zerwanej głowicy H7. Nie znaleźliśmy jej jednak w całości. Uszkodzony element rozpadł się na bardzo drobne fragmenty, a jej pozostałości znajdowały się wewnątrz komory dysku.
Największe uszkodzenia znajdowały się pod głowicą H7
Powierzchnia talerza współpracująca z głowicą H7 miała zdecydowanie najpoważniejsze zarysowania. Wiedzieliśmy więc, że nawet po wymianie zespołu głowic nie będziemy mogli od razu rozpocząć normalnego odczytu całego dysku.
Najpierw musieliśmy zabezpieczyć dane znajdujące się na pozostałych powierzchniach.
To założenie miało później kluczowe znaczenie dla wyniku całego odzysku.
Wymiana zespołu głowic i rampy parkingowej
Po zakończeniu inspekcji rozpoczęliśmy wymianę zespołu głowic.
Prace wykonaliśmy w komorze laminarnej. Przełożenie kompatybilnego zespołu HSA z dysku dawcy przebiegło bez dodatkowych komplikacji.
Podczas oględzin zauważyliśmy jednak niewielki ślad tworzywa na krawędzi talerza w obszarze związanym z głowicą H5. Prawdopodobnie pochodził on z rampy parkingowej.

Nie chcieliśmy ryzykować uszkodzenia nowego zespołu głowic, dlatego wymieniliśmy również rampę parkingową.
Po prawidłowym złożeniu dysku przygotowaliśmy stanowisko PC-3000 Express i rozpoczęliśmy pierwsze testowe uruchomienie.
Pierwsze uruchomienie dysku po wymianie głowic
Pierwszy start nie wyglądał idealnie.
Zespół głowic pracował początkowo niestabilnie, a z wnętrza dysku dochodziły nietypowe odgłosy mechaniczne. Jednocześnie terminal PC-3000 rejestrował błędy związane z pracą głowic.
Po pewnym czasie sytuacja się ustabilizowała.
Dysk prawidłowo odczytał identyfikację ID i udostępnił Passport. To oznaczało, że mogliśmy przejść do kolejnego etapu i rozpocząć pracę w Data Extractor Express.
Nie rozpoczęliśmy jednak zwykłego kopiowania całej powierzchni.
Ze względu na zniszczenia związane z H7 byłoby to zbyt ryzykowne.
Budowa mapy głowic w PC-3000 Data Extractor Express
W Data Extractor utworzyliśmy nowe zadanie i rozpoczęliśmy budowę mapy głowic.
Ku naszemu zaskoczeniu proces przebiegł prawidłowo.

Dzięki mapie mogliśmy kontrolować odczyt osobno dla poszczególnych głowic. Dlatego w pierwszym etapie całkowicie wyłączyliśmy H7.
Chcieliśmy najpierw zabezpieczyć wszystko, co można było odczytać za pomocą głowic od H0 do H6.
Takie podejście ograniczało ryzyko ponownego uszkodzenia zespołu głowic na najbardziej porysowanej i uszkodzonej powierzchni magnetycznej.
Odczyt partycji NTFS i 100% MFT
Po przygotowaniu mapy głowic rozpoczęliśmy analizę logiczną dysku.
Data Extractor prawidłowo odnalazł partycję NTFS. Następnie przeszliśmy do jednego z najważniejszych etapów, czyli odczytu MFT.
MFT, czyli Master File Table, zawiera informacje o plikach i katalogach zapisanych na partycji NTFS (New Technology File System, który jest standardem dla nowoczesnych systemów Windows). Jeżeli jej istotne fragmenty znajdują się na uszkodzonym obszarze, odbudowa struktury danych może stać się znacznie trudniejsza.
I tym razem mieliśmy dużo szczęścia.

Mimo wyłączenia głowicy H7 udało się odczytać 100% MFT.
Był to bardzo ważny moment całego procesu odzysku danych.
Odbudowa struktury katalogów i plików
Na podstawie odczytanej MFT Data Extractor odbudował pełną widoczną strukturę logiczną danych.

Mogliśmy zobaczyć katalogi, podkatalogi oraz znajdujące się w nich pliki. Dzięki temu nie musieliśmy prowadzić odzysku wyłącznie na poziomie surowych sektorów.
Jednocześnie pamiętaliśmy, że H7 pozostawała wyłączona. Dlatego niewielka część danych mogła znajdować się w obszarach, których na tym etapie nie odczytywaliśmy.
Najważniejsze było jednak to, że struktura systemu plików pozostała czytelna i mogliśmy rozpocząć właściwe kopiowanie danych.
Odczyt danych z głowic H0-H6
Najpierw rozpoczęliśmy kopiowanie danych dostępnych dla głowic H0-H6.
Większość powierzchni czytała się stabilnie. Problemy pojawiały się głównie podczas pracy H5 i H6.
Nie było to dla nas zaskoczeniem, ponieważ wcześniej właśnie na tych powierzchniach zauważyliśmy niewielkie rysy.
Gdy trafialiśmy na trudne obszary, nie zmuszaliśmy głowic do wielokrotnych prób odczytu. Zamiast tego omijaliśmy problematyczne fragmenty i kontynuowaliśmy kopiowanie pozostałych danych.
Dzięki temu zespół głowic przez długi czas zachowywał stabilność.

Od czasu do czasu dysk wydawał wprawdzie nietypowe odgłosy, jednak nadal pozwalał prowadzić kontrolowany odczyt.
W ten sposób zabezpieczyliśmy zdecydowaną większość dostępnych danych z H0-H6.
Ostatnia próba – odczyt z uszkodzonego obszaru H7
Dopiero po zakończeniu bezpieczniejszej części odzysku podjęliśmy próbę odczytu powierzchni związanej z H7.
Był to najbardziej ryzykowny etap całego zlecenia.
Nowa głowica H7 początkowo odczytywała bloki danych. Niestety trwało to krótko.
Rozległe uszkodzenia powierzchni szybko doprowadziły do problemów z jej pracą. Ostatecznie H7 uległa uszkodzeniu, a dysk przestał prawidłowo się zgłaszać.
W tym momencie zakończyliśmy dalsze próby.
Kolejna wymiana zespołu głowic oznaczałaby ponowne narażenie dawcy na pracę nad silnie uszkodzoną powierzchnią, natomiast szansa na odzyskanie niewielkiej pozostałej części danych nie uzasadniała dalszego ryzyka.
Około 90% danych odzyskanych z poważnie uszkodzonego dysku
Ostatecznie udało nam się odzyskać około 90% danych zapisanych na dysku Seagate ST1500LM003.
Nie odzyskaliśmy wszystkiego. Jednak biorąc pod uwagę zerwaną głowicę H7, zarysowaną powierzchnię talerza, dodatkowe uszkodzenia w obszarach H5 i H6 oraz czteroletnią przerwę pomiędzy diagnozą a rozpoczęciem właściwych prac, wynik uznajemy za bardzo dobry.
Ten przypadek pokazuje również, dlaczego po upadku dysku nie należy go ponownie uruchamiać.
Sam upadek może uszkodzić zespół głowic. Jednak to kolejne uruchomienia często powodują najpoważniejsze szkody, ponieważ uszkodzona głowica zaczyna pracować w kontakcie z powierzchnią magnetyczną talerza i może ją fizycznie uszkadzać.
W tym przypadku właśnie powierzchnia H7 ostatecznie wyznaczyła granicę możliwego odzyskania danych.
Dysk upadł? Nie uruchamiaj go ponownie
Jeżeli dysk po upadku stuka, zgrzyta, zatrzymuje się lub komputer przestał go wykrywać, nie wykonuj kolejnych prób uruchomienia.
Każdy następny start może pogłębić uszkodzenia powierzchni i zmniejszyć ilość danych, które będzie można później odzyskać.
W przypadku uszkodzeń mechanicznych najbezpieczniej jest odłączyć nośnik i pozostawić go do czasu wykonania profesjonalnej diagnozy.





