Odzyskiwanie danych WD10SPZX – dawca USB uratował dysk SATA
Do laboratorium trafił dysk WD Blue WD10SPZX-00Z10T0 SATA o pojemności 1 TB, który uległ awarii po upadku. Nośnik uruchamiał się, jednak system widział tylko dwa katalogi, a ich zawartość pozostawała pusta.
Zlecenie realizowaliśmy w trybie przyspieszonym, dlatego zależało nam na szybkim ustaleniu, która część mechaniki nadal działa prawidłowo i czy da się zabezpieczyć przynajmniej część materiału jeszcze przed wymianą głowic.

Dane techniczne pacjenta
Model: WD Blue WD10SPZX-00Z10T0
Pojemność: 1 TB
Interfejs: SATA III
Rodzina: Palmer 2.5″
Architektura: ROYL / SMR
Przyczyna awarii: upadek
Stan początkowy: ograniczony dostęp do danych, dwa widoczne, ale puste katalogi
Wynik końcowy: odzyskano 100% danych użytkownika
Najpierw trzeba było odblokować ROM
W tej rodzinie samo podłączenie nośnika do PC-3000 nie wystarczało do przeprowadzenia pełnej diagnostyki.
Najpierw konieczne było odblokowanie ROM-u, aby uzyskać właściwy dostęp do funkcji serwisowych oraz Service Area.

Po wykonaniu tej operacji można było uruchomić narzędzia przeznaczone dla rodziny Palmer i przejść do analizy struktur firmware.
To był kluczowy pierwszy krok, ponieważ bez poprawnego dostępu do ROM-u i SA nie dałoby się wiarygodnie ocenić pracy poszczególnych głowic ani przygotować późniejszego odzysku.
Zabezpieczenie kopii Service Area
Po uruchomieniu narzędzi serwisowych wykonałem kopię najważniejszych struktur SA.
Dopiero po zabezpieczeniu firmware rozpocząłem właściwą diagnostykę zespołu głowic.
Takie podejście ma duże znaczenie przy uszkodzonych nośnikach SMR. Zanim zacznie się wykonywać bardziej inwazyjne operacje, warto zabezpieczyć wszystko, co jeszcze można poprawnie pobrać z obszaru systemowego.
Błąd Relo-list podczas diagnostyki
Podczas analizy pojawił się również charakterystyczny błąd:
Relo list decode error:
unexpected error:
Relo list structure error (3) : 7570Co ciekawe, samo sprawdzenie modułu 32 zwracało status OK.

To dobrze pokazuje, że poprawność pojedynczego modułu nie zawsze oznacza prawidłowe działanie całego mechanizmu translacji i relokacji w architekturze SMR.
W praktyce dalsza diagnostyka musiała więc opierać się nie tylko na statusach modułów, ale przede wszystkim na rzeczywistym zachowaniu powierzchni.
Mapowanie głowic pokazało, gdzie leży problem
Po przygotowaniu nośnika udało się zmapować głowice.
Wynik był jednoznaczny:
H0 pracowała prawidłowo, natomiast H1 miała problem z odczytem.
To pozwoliło mi zmienić kolejność pracy.
Zamiast od razu otwierać mechanikę i wykonywać Head Swap, najpierw zabezpieczyłem wszystko, co można było uzyskać ze sprawnej głowicy.
Najpierw zabezpieczenie sprawnej H0
Głowica H0 pozwalała na stabilną pracę, dlatego skopiowałem przypisane do niej bloki danych.
Ten etap zakończył się pełnym sukcesem.
Obszar dostępny przez H0 udało się zabezpieczyć w 100%, zanim rozpocząłem jakiekolwiek działania mechaniczne.
To znacznie ograniczało ryzyko całego zlecenia.
Jeżeli później podczas wymiany HSA pojawiłby się dodatkowy problem, część materiału klienta była już bezpieczna.
Problem: brak kompatybilnego dawcy głowic
Kolejnym etapem miała być wymiana zespołu głowic.
Tutaj pojawiła się jednak komplikacja.
Nie miałem pod ręką standardowego dawcy SATA o odpowiednio zbliżonych parametrach, a odzysk danych był realizowałem w trybie przyspieszonym.
Miałem natomiast inny nośnik z tej samej rodziny mechanicznej:
Model dawcy: WD Elements WD10SMZW-11Y0TS0
Interfejs: natywny USB
PCB: USB CB500
Rodzina: Palmer
Pojemność: 1 TB
Nie był to klasyczny dawca dla WD10SPZX SATA.
Postanowiłem jednak sprawdzić, czy kompatybilność mechaniczna w obrębie rodziny Palmer okaże się wystarczająca.
Eksperymentalny Head Swap SATA ↔ USB
W komorze laminarnej wykonałem przeszczep całego zespołu głowic HSA z dysku USB do pacjenta SATA.

Był to eksperymentalny Cross-Swap.
Różnica interfejsów nie miała w tym momencie znaczenia sama w sobie, ponieważ nie przekładałem elektroniki. Interesowała mnie przede wszystkim zgodność mechaniki, zespołu głowic oraz parametrów przedwzmacniacza.

Po montażu nowego HSA pacjent uruchomił się prawidłowo.
Co najważniejsze, nie było potrzeby ingerowania w struktury ROM-u ani wykonywania dodatkowych modyfikacji adaptacji.
Parametry pacjenta okazały się wystarczająco zgodne z głowicami pochodzącymi z dawcy USB.
Po wymianie wystarczyło odzyskać H1
Ponieważ przed przeszczepem zabezpieczyłem już cały obszar dostępny przez H0, po wymianie głowic nie trzeba było kopiować wszystkiego od początku.
Pozostało tylko odczytanie brakującej powierzchni obsługiwanej przez H1.

To właśnie ta część była wcześniej niedostępna.
Po uruchomieniu pacjenta z nowym HSA głowica H1 podjęła stabilną pracę.
Na ekranie Data Extractora można było obserwować kolejne zielone bloki bez błędów UNC i bez utraty gotowości urządzenia.
100% danych odzyskanych
Po skopiowaniu obszaru przypisanego do H1 cały zestaw danych był kompletny.
Końcowy wynik:
Odzyskanie danych użytkownika wykonane w 100%.
Nie było potrzeby wielokrotnego męczenia powierzchni ani ponownego kopiowania tego, co wcześniej zabezpieczyła H0.
Cała strategia opierała się na właściwej kolejności działań:
- odblokowanie ROM-u,
- zabezpieczenie Service Area,
- mapowanie głowic,
- pełne skopiowanie sprawnej H0,
- dobór nietypowego dawcy USB,
- wymiana HSA w komorze laminarnej,
- skopiowanie brakującej H1.
Dysk USB jako dawca dla wersji SATA
Ten przypadek pokazuje ciekawą rzecz.
Dawca głowic nie zawsze musi mieć taki sam interfejs zewnętrzny jak pacjent.
W tym przypadku natywny WD Elements USB dostarczył HSA, które poprawnie współpracowało z WD Blue SATA.
Nie oznacza to jednak, że każdy dysk USB z rodziny Palmer będzie automatycznie odpowiednim dawcą.
Znaczenie mają między innymi:
- rodzina mechaniczna,
- rewizja konstrukcji,
- liczba głowic,
- parametry przedwzmacniacza,
- zgodność adaptacji,
- okres produkcji.
Tutaj zestawienie okazało się trafione.
Nieszablonowy dobór dawcy skrócił czas realizacji
Gdybym czekał na idealny odpowiednik SATA, zlecenie trwałoby dłużej.
Tymczasem wykorzystanie dostępnego WD Elements pozwoliło przeprowadzić wymianę głowic od razu i zakończyć całą procedurę zgodnie z przyspieszonym trybem realizacji.

To właśnie w takich przypadkach doświadczenie z konkretną rodziną nośników daje największą przewagę.
Nie chodzi o przypadkowe przekładanie części między różnymi modelami, ale o świadomą ocenę, kiedy mniej oczywisty dawca ma realną szansę zadziałać.
Odzysk danych zakończony pełnym sukcesem
Uszkodzenie po upadku wyłączyło głowicę H1, jednak H0 nadal pozwalała na stabilny dostęp do swojej części powierzchni.
Najpierw zabezpieczyłem więc wszystko, co było dostępne bez otwierania HDA. Dopiero później wykonałem eksperymentalny przeszczep głowic z dysku USB.
Nowy HSA uruchomił się poprawnie, a brakująca H1 pozwoliła odczytać pozostałe obszary.
Ostatecznie udało się odzyskać 100% danych zapisanych przed awarią.
Szczegółowe informacje o wybranych naszych usługach:
odzyskiwanie plików z HDD,
odzyskiwanie danych z SSD,
odzyskiwania danych z macierzy RAID,
odzyskiwania danych z MacOS.





